Przejdź do treści

Puls

Okrągły stół: kiedy innowacje rozwijają się zbyt szybko

Okrągły stół poświęcony równoważeniu priorytetów regulacyjnych z szybkim tempem innowacji

Kopia GameOn Widok 360° na marketing iGaming 7 415x275 c

Ostatnie lata przyniosły branży iGaming okres niezwykłego rozwoju. Pojawienie się nowych technologii umożliwiło studiom gamingowym przesunięcie granic możliwości gier. Jednocześnie rosnące zapotrzebowanie graczy na hybrydowe doświadczenia związane z zakładami i bardziej społecznościową rozgrywką również napędzało innowacje.

Jednak innowacje te zaczynają wyprzedzać ramy regulacyjne branży, co stwarza poważne wyzwanie zarówno dla organów regulacyjnych, jak i studiów gier.

W jaki sposób organy regulacyjne mogą nadążać za tymi zmianami, skoro zapotrzebowanie graczy i kreatywność studiów rosną? I co może zrobić cała branża, aby pomóc w opanowaniu narastających napięć między twórcami a organami regulacyjnymi?

Znalezienie równowagi między innowacją a regulacjami nigdy nie było dla branży ważniejsze, ale też nigdy nie było trudniejsze.

Alex Lorimer, dyrektor operacyjny Gaming Corps, Deborah Conte Santoro, dyrektor zarządzająca ReelLink w Swiss Casinos i Susan O'Leary, dyrektor generalna Alderney Gambling, dzielą się swoimi przemyśleniami na ten temat.

W jaki sposób organy regulacyjne mogą wspierać innowacyjność, zapewniając jednocześnie odpowiedzialny rozwój i ochronę graczy?

Alex Lorimer: Organy regulacyjne muszą przyjąć bardziej progresywne podejście do nowych formatów gier, zwłaszcza tych oferujących łagodniejsze, bardziej swobodne doświadczenia. Nie wszystkie innowacje wiążą się z wysokim ryzykiem; w rzeczywistości wiele prostych tytułów opartych na generatorze liczb losowych (RNG) zachęca do wolniejszej, bardziej zbalansowanej rozgrywki, zmniejszając jej intensywność i zmniejszając prawdopodobieństwo sprzyjania problematycznym zachowaniom.

Formaty te mogą być z natury bezpieczniejsze, a jednocześnie zapewniać graczom bardziej angażujące, społecznościowe i ostatecznie zdrowsze wrażenia – mimo to wciąż zbyt często spotykają się ze sceptycyzmem.

Deborah Conte Santoro: Organy regulacyjne mogą wspierać innowacje, tworząc elastyczne ramy oparte na zasadach, które priorytetowo traktują ochronę graczy, uczciwość i przejrzystość, zamiast narzucać sztywne rozwiązania techniczne.

Piaskownice regulacyjne, projekty pilotażowe i otwarty dialog z branżą pomagają zagwarantować, że nowe pomysły mogą być testowane w kontrolowanym środowisku, co pozwala na odpowiedzialny rozwój bez naruszania podstawowych wartości.

Organy regulacyjne powinny również nieustannie aktualizować swoją wiedzę technologiczną, aby dotrzymywać kroku trendom w branży, gdyż wszelkie luki w tym zakresie mogą uniemożliwić operatorom i dostawcom wprowadzanie innowacji lub sprawić, że gracze będą podatni na nowe produkty niepodlegające regulacjom.

Susan O'Leary: Zależy to od organu regulacyjnego i ram prawnych, w których działasz. Niektóre systemy regulacyjne są bardzo restrykcyjne i sztywne, podczas gdy inne opierają się na podejściu bardziej opartym na ryzyku. Ochrona graczy zawsze będzie priorytetem organu regulacyjnego, ale nie musi się to odbywać kosztem wdrażania innowacji.

Ramy regulacyjne Komisji Kontroli Gier Hazardowych w Alderney (AGCC) są uważane za złoty standard w zakresie licencjonowania gier hazardowych online. Komisja dysponuje wiedzą i doświadczeniem z ponad 25 lat, co pozwala jej stosować podejście oparte na ryzyku do regulacji, które stosuje je proporcjonalnie. Większość zespołu AGCC posiada praktyczne doświadczenie w branży, więc rozumieją to.

W praktyce rozwiązanie to działa w ten sposób, że każdemu licencjobiorcy wyznacza się opiekuna klienta, który pełni rolę centralnego punktu kontaktowego. Licencjobiorca i opiekun klienta wspólnie pracują nad specjalnym dokumentem zwanym podręcznikiem systemów kontroli wewnętrznej (ICS). Jest to w zasadzie plan działania, który kompleksowo opisuje wewnętrzne funkcjonowanie procesów operacyjnych licencjobiorcy i określa sposób jego działania w celu zapewnienia zgodności z przepisami.

Nie ma charakteru normatywnego, co daje dużą elastyczność w maksymalizacji innowacyjnych pomysłów, zwłaszcza w zakresie treści, produktów i branż. To żywy dokument, który można modyfikować, aby odzwierciedlał wszelkie zmiany w firmie.

To unikalne podejście w połączeniu z elastycznością przepisów sprawia, że ​​AGCC jest w stanie dotrzymać kroku szybkiemu tempu rozwoju branży, dzięki czemu innowacyjność nie jest tłumiona, lecz wręcz przeciwnie — wspierana.

Z drugiej strony, co mogą zrobić twórcy, aby aktywnie angażować organy regulacyjne w proces twórczy?

Alex Lorimer: Jako twórcy treści, zależy nam na bliższej współpracy z organami regulacyjnymi od samego początku – zwłaszcza na wczesnych etapach koncepcyjnych. Pomogłoby nam to sprostać oczekiwaniom i uniknąć niepotrzebnych opóźnień lub odrzuceń w dalszej perspektywie.

Jednak większość tych rozmów jest obecnie pośredniczona przez operatorów lub firmy testujące, co może być czasochłonne i nieefektywne. Bardziej bezpośredni, ustrukturyzowany dialog zaowocowałby treściami, które byłyby bezpieczniejsze, bardziej zgodne z przepisami i ostatecznie bardziej skuteczne.

Deborah Conte Santoro: Twórcy powinni traktować wymogi regulacyjne jako integralną część cyklu rozwoju, a nie tylko jako przeszkodę na końcu.

Angażując ekspertów ds. zgodności na wczesnym etapie, udostępniając prototypy i zapraszając organy regulacyjne do wyrażania opinii lub organizowania demonstracji technicznych, można budować zaufanie i skrócić czas wprowadzania produktu na rynek – nie ma nic gorszego niż spędzenie miesięcy na projektowaniu i rozwijaniu produktu, który po wysłaniu go do testów i certyfikacji nie spełnia wymogów regulacyjnych.

Ponadto przejrzysta dokumentacja i regularne oceny ryzyka świadczą o zaangażowaniu na rzecz bezpieczeństwa graczy i odpowiedzialnej gry oraz sprzyjają konstruktywnej współpracy.

Susan O'Leary: AGCC stosuje podejście oparte na współpracy i myśleniu przyszłościowym, ale wiemy, że na rynku krajowym nie zawsze jest to takie proste i nie zawsze można mieć bezpośrednią relację z organem regulacyjnym.

Kluczową kwestią jest, aby licencjobiorca skontaktował się ze swoim menedżerem ds. relacji na wczesnym etapie procesu twórczego. Jeśli nowy pomysł jest niezwykle innowacyjny, twórca treści będzie musiał wykazać, dlaczego szkoda została złagodzona.

Jeśli twórcy uważają, że przepisy nie są adekwatne do celu, jaki stawia ich produkt, mogą ponownie omówić tę kwestię bezpośrednio z menedżerem ds. relacji. Jeśli licencjobiorca wykaże, że ryzyko jest ograniczone, możliwe będzie wprowadzenie poprawek do dokumentu ICS.

Istnieją podstawowe standardy techniczne, które przyjmuje AGCC, a Alderney jest jednym z czterech organów regulacyjnych, które współpracują z Wyspą Man, UKGC i Danią w zakresie modelu ramowego testowania obejmującego wiele jurysdykcji. Studia filmowe cenią sobie świadomość, że czterech czołowych regulatorów jest w tym samym miejscu, więc twórcy przynajmniej wiedzą, od czego zacząć.

Jaką rolę mogą odegrać operatorzy w zmianie przepisów i napędzaniu innowacji w studiach gier?

Alex Lorimer: Wielu operatorów z entuzjazmem wspierało nasze bardziej przyszłościowe treści. Ich entuzjazm wywiera presję na regulacje, aby się dostosowały – ale dodaje też kolejny poziom do procesu komunikacji, często spowalniając postęp. Choć ich wsparcie jest niezwykle ważne, podkreśla ono potrzebę bardziej bezpośrednich relacji między studiami a organami regulacyjnymi.

Operatorzy powinni nadal promować innowacyjność, ale musimy usprawnić sposób naszej współpracy – zmniejszyć tarcia i zadbać o to, aby nowe, ekscytujące pomysły mogły być wprowadzane na rynek w sposób bardziej wydajny i odpowiedzialny.

Deborah Conte Santoro: Operatorzy stanowią kluczowy pomost między studiami gier a organami regulacyjnymi. Dzieląc się rzeczywistymi spostrzeżeniami operacyjnymi, danymi i opiniami graczy, operatorzy mogą wskazać obszary, w których obowiązujące przepisy mogą utrudniać innowacje lub nie rozwiązywać pojawiających się zagrożeń.

Operatorzy mogą promować bardziej elastyczne, zorientowane na rezultaty zasady i działać jako partnerzy pilotażowi nowych koncepcji, pokazując, że nowe podejścia mogą poprawić zarówno rozrywkę, jak i ochronę graczy. Operatorzy mogą również ustalać wewnętrzne standardy wykraczające poza minimalne wymogi prawne, podnosząc poprzeczkę dla całego ekosystemu.

Susan O'Leary: Ponownie, wszystko powinno odbywać się w drodze współpracy. Im lepsze zrozumienie każdego elementu ekosystemu związanego ze strukturą hazardu, tym lepiej można współtworzyć procesy łagodzące szkody.

Regulator balansuje między nadążaniem za stale zmieniającym się krajobrazem a nie uleganiem pochopnym trendom. Nie ma jednak wątpliwości, że regulatorzy, którzy się nie adaptują, ryzykują pozostanie w tyle. Znalezienie równowagi między tym, kiedy i jak reagować, jest kluczowe.

Kluczową kwestią w tym kontekście są pieniądze i zasoby. Budżety i zasoby na badania i rozwój prowadzone przez operatorów będą znacznie większe niż te, które dysponują regulatorami o ograniczonym budżecie i ograniczonej liczbie pracowników. Dlatego rozważając rolę operatorów w kształtowaniu regulacji, z pewnością należy wziąć pod uwagę aspekt edukacji i wymiany informacji.

Dlatego właśnie podejście AGCC, oparte na zarządzaniu relacjami z klientami, sprawdza się tak dobrze, gwarantując, że kanały komunikacji są zawsze otwarte, co sprzyja przejrzystości i współpracy.

Jakie potencjalne zagrożenia stoją przed graczami w branży, w której organy regulacyjne i studia gier nie mogą ze sobą współpracować?

Alex Lorimer: Gdy organy regulacyjne i studia działają w odizolowanych strukturach, zwiększa to ryzyko nieporozumień, opóźnień lub utraconych możliwości poprawy ochrony graczy. Studia mogą nieumyślnie promować treści, które nie spełniają zmieniających się standardów, lub, co gorsza, iść na kompromis w niektórych obszarach, tylko po to, by uzyskać zgodę.

Bezpośrednia, oparta na współpracy relacja między organami regulacyjnymi a dostawcami treści pomaga zagwarantować, że nowe produkty od samego początku będą tworzone z myślą o zgodności z przepisami i bezpieczeństwie. Tego rodzaju partnerstwo sprzyja bardziej przemyślanemu podejściu do innowacji – czego efektem są gry, które są nie tylko angażujące, ale także sprawiedliwsze i ostatecznie bezpieczniejsze dla wszystkich graczy.

Deborah Conte Santoro: Brak współpracy ze strony regulatorów i studiów powoduje powstawanie szarych stref, w których standardy są niejasne lub stosowane niespójnie. Może to prowadzić do powstawania produktów o nieudowodnionej uczciwości, niewystarczającej ochrony graczy, a nawet całkowitej niepewności prawnej.

Gracze mogą nieświadomie podejmować większe ryzyko lub skłaniać się ku ofertom nieuregulowanym, a w najgorszym przypadku brak spójności podważa zaufanie w całej branży. Zaufanie to coś, na co wszyscy interesariusze nieustannie pracują, więc może to mieć istotny negatywny wpływ na postęp, jaki osiągnęliśmy w ostatnich latach.

Susan O'Leary: Zdecydowanie istnieje ryzyko, że gracze będą pchani w stronę czarnego rynku. Niektóre rynki krajowe zaprzeczają powszechności czarnego rynku, podczas gdy moim zdaniem coraz łatwiej jest pozostać niezauważonym.

Jeśli branża nie jest w stanie praktycznie licencjonować tych innowacyjnych produktów w ramach ram regulacyjnych dla produktów, na które już teraz jest duże zapotrzebowanie, to nieuchronnie trafią one do miejsca, które będzie mogło to zrobić. Chcemy utrzymać graczy i dostawców treści w regulowanej przestrzeni, dlatego chcemy stworzyć środowisko, które będzie funkcjonalne i sprzyjające współpracy.

Technologia ogólnie i innowacje rozwijają się w niewiarygodnym tempie. Trudność sprawia mi to, że często jesteśmy powiadamiani o treściach hazardowych na platformach takich jak Instagram, Snapchat czy Telegram – platformach, do których dzieci mają łatwy dostęp, a co naprawdę niepokojące, nie zdają sobie sprawy z potencjalnego zagrożenia.

Ważne jest zatem, aby przywrócić to do odpowiednich ram, ponieważ może to spowodować ogromne szkody. Istnieje ryzyko normalizacji tego typu treści, zwłaszcza że są tak powszechne i łatwo dostępne.

Jakie kroki może podjąć branża, aby zniwelować różnice między dostawcami/twórcami treści, operatorami i organami regulacyjnymi?

Alex Lorimer: Biorąc pod uwagę skalę i rentowność branży iGaming, istnieją przekonujące argumenty za utworzeniem finansowanych stanowisk łącznikowych – osób, które będą pełnić rolę bezpośrednich pośredników w komunikacji między studiami a organami regulacyjnymi. Niezależnie od tego, czy zostaną one wyznaczone przez organy regulacyjne, czy też w ramach rozsądnego rocznego wkładu ze strony studiów, stanowiska te mogłyby usprawnić dialog i przyspieszyć proces zatwierdzania.

Formalizacja komunikacji pozwala nam wyeliminować niejasności, budować zaufanie i zapewnić spójność działań wszystkich stron. Ostatecznie bardziej połączony ekosystem przynosi korzyści wszystkim – dostarczając lepsze treści, szybciej wprowadzając je na rynek i zapewniając graczom silniejsze zabezpieczenia.

Deborah Conte Santoro: Branża powinna podjąć kilka ukierunkowanych kroków. Po pierwsze, ważne jest zorganizowanie regularnych i ustrukturyzowanych spotkań. Mogą to być okrągłe stoły lub warsztaty, w których uczestniczą wszystkie kluczowe grupy, aby na wczesnym etapie można było zebrać różne perspektywy.

Pomocne są również wspólne projekty pilotażowe lub piaskownice regulacyjne. W tych chronionych środowiskach można testować nowe technologie i modele biznesowe. Zagrożenia są identyfikowane na wczesnym etapie, a innowacje mogą być dalej rozwijane w kontrolowany sposób.

Przejrzystość to kolejny kluczowy czynnik. Firmy powinny udostępniać oceny ryzyka, plany rozwoju produktów i dokumentację techniczną w trakcie rozwoju. Ułatwia to władzom weryfikację i wykazanie się poczuciem odpowiedzialności.

Wreszcie, wspólne tworzenie wytycznych dotyczących najlepszych praktyk jest cenne. Kiedy wszyscy interesariusze wspólnie definiują standardy i oczekiwania, buduje się zaufanie i wspólne zrozumienie. Postępując zgodnie z tymi krokami, branża może budować prawdziwe mosty i wspierać zarówno zrównoważoną innowację, jak i stabilne otoczenie rynkowe dla wszystkich interesariuszy.

Susan O'Leary: Musimy zrozumieć, co jest modne – jakie są zainteresowania, jakie jest zapotrzebowanie, a także musimy być w stanie edukować się nawzajem, dzielić się doświadczeniami i budować wzajemne zaufanie i szacunek.

Alderney eGambling zajmuje wyjątkową pozycję, która pozwala mu pełnić rolę pomostu między światem komercyjnym a AGCC jako organem regulacyjnym; ma on oferować obiektywne wsparcie i doradztwo operatorom i dostawcom usług.

Biorąc pod uwagę tak szybkie tempo rozwoju branży, jakie pojawiające się trendy, Pana zdaniem, będą stanowić największe problemy w relacjach między studiami a organami regulacyjnymi?

Alex Lorimer: Rozgrywki wieloosobowe będą stanowić poważny problem dla organów regulacyjnych. Wraz ze wzrostem powiązań społeczności internetowych, gracze coraz częściej chcą wchodzić w interakcje i rywalizować w czasie rzeczywistym. To z kolei zwiększa złożoność funkcjonowania gier, zapewniania uczciwości i oceny ryzyka.

Dla regulatorów to nieznany teren – o wiele bardziej przypominający gry społecznościowe niż tradycyjne sloty czy gry stołowe. Studia będą musiały intensywnie edukować i współpracować z regulatorami, aby pomóc im zrozumieć tę dynamikę. Bez tego ryzykujemy zahamowanie jednego z najbardziej ekscytujących i pożądanych obszarów wzrostu w sektorze.

Deborah Conte Santoro: Jednym z ważnych trendów jest rosnące wykorzystanie sztucznej inteligencji i personalizacji algorytmicznej. Rodzi to pytania o uczciwość, przejrzystość i prywatność danych, a z mojego doświadczenia wynika, że ​​obecne przepisy często nie w pełni uwzględniają te kwestie.

Kolejnym kluczowym problemem jest rozwój hybrydowych doświadczeń w grach. Zacierają one granice między grą online i stacjonarną oraz między rozrywką a hazardem. Stwarza to nowe wyzwania dla jurysdykcji i identyfikacji graczy. Trendy te wymagają ścisłej współpracy wszystkich stron i gotowości do ciągłego dostosowywania istniejących przepisów.

Susan O'Leary: Najbardziej przełomowym czynnikiem w tym sektorze będą sztuczna inteligencja i kryptowaluty. Niektóre elementy kryptowalut tradycyjnie nie sprawdzają się w regulowanym obszarze, podczas gdy inne, jak na przykład ich niezniszczalna natura, sprawdzają się.

Rynek kasyn kryptowalutowych rozwija się niezwykle dynamicznie, a użytkownicy korzystają z treści, które cieszą się dużym popytem z perspektywy UX, ale są w dużej mierze nieuregulowane. Istnieją treści przeznaczone dla przestrzeni regulowanej, ale są też treści mniej zdefiniowane, więc musimy połączyć te dwa obszary i je zharmonizować.

Podobnie jest w przypadku sztucznej inteligencji. Nie ma wątpliwości, że elementy tej technologii wpłyną korzystnie na współpracę między branżą a organami regulacyjnymi, jednak na tym etapie wdrażanie tej technologii jest ostrożne.

Czy uważasz, że możliwe jest, aby gra lub innowacja była „za wczesna” dla rynku, biorąc pod uwagę popyt graczy i regulacje?

Alex Lorimer: Zdecydowanie. Produkt może być gotowy pod względem zainteresowania graczy, ale i tak napotykać przeszkody, ponieważ infrastruktura regulacyjna nie nadąża za nim.

Nie musi tak jednak być. Jeśli studia otrzymają możliwość kontaktu z organami regulacyjnymi na wczesnym etapie cyklu rozwoju, możemy wspólnie dostosowywać pomysły i zapewnić, że nowe produkty będą projektowane z uwzględnieniem zgodności z przepisami.

Dzięki temu organy regulacyjne przestają być reaktywne i stają się częścią procesu innowacji, co daje im udział w kształtowaniu przyszłości rynku.

Deborah Conte Santoro: Tak, zdecydowanie wierzę, że gra lub innowacja może być „za wczesna” dla rynku, nawet w czasach, gdy postęp technologiczny i cykle innowacji przyspieszają w szybkim tempie.

Choć prawdą jest, że firmy, organy regulacyjne i uczestnicy rynku są zmuszani do dostosowywania się do coraz szybszego tempa ewolucji, nadal istnieją bardzo realne, naturalne ograniczenia tego, jak szybko rynki, struktury branżowe i akceptacja społeczna mogą się zmieniać.

Zjawisko „za wcześnie” nie jest jedynie kwestią powolnych regulacji czy ospałych organizacji, ale problemem całego ekosystemu. Nawet najbardziej zaawansowany produkt będzie miał trudności z osiągnięciem trwałego sukcesu, jeśli nawyki graczy, akceptacja społeczna czy otoczenie regulacyjne nie będą jeszcze gotowe, by go wspierać.

Z perspektywy regulacyjnej tempo zmian jest często celowo spowalniane, aby mieć pewność, że innowacje pozostają w zgodzie z ważnymi wartościami społecznymi, takimi jak ochrona graczy, uczciwość i przejrzystość.

Odważni pionierzy rzeczywiście napędzają branżę i pomagają kształtować przyszłość gier. Jednak bycie „za wcześnie” wymaga czegoś więcej niż tylko wizji i technologii; wymaga również cierpliwości, jasnej strategii komunikacji oraz chęci zainwestowania czasu i zasobów w przygotowanie rynku i regulatorów do zmian.

Ryzyko bycia „za wcześnie” jest bardzo realne. Prawdziwy sukces osiąga się, gdy innowacja, gotowość rynkowa i ewolucja regulacyjna idą w parze. Ci, którzy wyprzedzają trendy, potrzebują wytrwałości, długoterminowego nastawienia i muszą być gotowi na stawianie czoła niepowodzeniom i trudnej nauce po drodze.

Susan O'Leary: Jeśli chodzi o podejście AGCC do regulacji innowacyjnych rozwiązań, zawsze powinna istnieć możliwość jego realizacji, pod warunkiem, że istniała skuteczna komunikacja między stronami zaangażowanymi w ten proces.

Weźmy na przykład loterie, bo to bardzo aktualny temat. Trzeba by było dostosować standardy techniczne w ramach ICS, a nasz test standardów technicznych ma na celu ograniczenie szkód i ryzyka. Więc o co chodzi? Na czym polega gra? Jakie jest ryzyko? Jakie są szkody? Gdy to zostanie ustalone, odpowiednio dostosujemy standardy techniczne.

Wymagałoby to również przeprowadzenia prac testowych w domach.

Patrząc w przyszłość, jak wygląda idealny krajobraz regulacyjny dla innowacji w iGamingu za pięć lat? I czy uważasz, że sztuczna inteligencja i inne nowe technologie mogą odegrać w tym rolę?

Alex Lorimer: Za pięć lat chciałbym zobaczyć środowisko regulacyjne, w którym studia, operatorzy i regulatorzy współpracują od samego początku – dzieląc się pomysłami, obawami i ambicjami na wczesnym etapie i często. Takie, w którym do innowacji podchodzi się nie z podejrzliwością, ale z ciekawością i troską. Sztuczna inteligencja i inne nowe technologie niewątpliwie będą odgrywać coraz ważniejszą rolę w iGamingu.

Jednak jeśli chodzi o nadawanie tonu etycznemu rozwojowi, ludzki osąd pozostaje kluczowy. Bezpieczeństwo graczy musi opierać się na świadomych decyzjach opartych na empatii, odpowiedzialności i zrozumieniu realnego świata – a nie tylko na algorytmach czy danych.

Deborah Conte Santoro: Idealny krajobraz regulacyjny łączy jasne zasady z elastycznością. Bezpieczeństwo graczy, przejrzystość i uczciwość pozostają priorytetem. Jednocześnie regulacje muszą dostosowywać się do nowych technologii i modeli biznesowych. Organy regulacyjne będą musiały stać się bardziej biegłe w technologii i ściśle współpracować z branżą w celu opracowania wspólnych standardów i najlepszych praktyk.

Na przykład sztuczna inteligencja i inne nowe technologie odegrają podwójną rolę. Z jednej strony będą napędzać nowe doświadczenia w grach. Z drugiej strony umożliwią inteligentniejsze i bardziej dynamiczne monitorowanie zgodności, lepszą ochronę graczy i automatyczne wykrywanie ryzyka.

Za pięć lat największy sukces odniosą te rynki, które w technologii widzą nie tylko wyzwanie, ale realną szansę zarówno na innowacyjność, jak i odpowiedzialną grę.

Susan O'Leary: Priorytetem regulatora zawsze będzie zapobieganie realnym szkodom dla graczy. Po zdefiniowaniu tego priorytetu, krajobraz regulacyjny można kształtować tak, aby zapewnić skuteczne wsparcie wszystkim stronom.

Wymaga to od regulatora elastyczności i wiedzy, aby był w stanie zrozumieć innowacje i to, jak wpływają one na transakcje hazardowe, ale także odpowiedniego poziomu współpracy, aby regulator (w przypadku AGCC jest to wyznaczony Menedżer Relacji) był informowany na jak najwcześniejszym etapie rozwoju, aby w razie potrzeby można było wprowadzić zmiany uwzględniające innowacje.

Rozwój sztucznej inteligencji z pewnością pomoże ulepszyć systemy i zapewnić zgodność z przepisami. Na razie jednak kluczowy jest kontakt międzyludzki i łatwość komunikacji, a struktura przyjęta przez AGCC oznacza, że ​​licencjobiorcy mają jeden punkt kontaktowy z regulatorem.

Sztuczna inteligencja nieuchronnie odegra rolę w tym sektorze, a także w przestrzeni regulacyjnej. Na razie osobisty kontakt i bezpośredni dostęp licencjobiorców do organu regulacyjnego to najlepsze rozwiązanie dla wszystkich zaangażowanych.

W idealnym świecie chciałbym zobaczyć większą współpracę między regulatorami i pewną harmonizację standardów, aby nie konkurowali ze sobą, a wszyscy w całym ekosystemie współpracowali i działali razem. To byłoby moje marzenie.

Podziel się przez
Skopiuj link